Kiedy jednak popatrzę na ludzi to zachwyca mnie ich różnorodność i chęć przywołania wiosny, jesieni w kolorach ubrań , torebek, dodatków. Dodatki...
U mnie na tapecie dalej ażurowe szaliki, powstały kolejne. Jeden w brązach, a drugi melanżowy. Dzisiaj kupiłam sobie jeszcze wełnę na bordowy. Ten bordowy jest rewelacyjny !!! Do jesiennych swetrów i czarnej kurtki oraz na świąteczne prezenty będą jak znalazł :)
Pokażę wam jeszcze jakie kolory włóczki zachwycają mnie. Z chęcią bym pobiegła do sklepu i kupiła te kilka motków. Jednak tą przyjemność muszę sobie dozować powoli. To dozowanie pewnie potrwa do końca zimy, ale pomarzyć można.
Wracam do koralików :) Nawleczone nitki koralikami taho czekają.
1 komentarz:
a ta kobita , to nie śpi po nocach....hahaha...tylko wciąż dzierga cudności:)
Prześlij komentarz