Idąc tym tropem postanowiłam zrobić coś fajnego dla znajomych, których razem z mężem miałam zamiar odwiedzić. Pierwsze myślałam o upieczeniu ciasta, ale później doszłam do wniosku, że zawsze niesie się ciasto, może tym razem będę bardziej oryginalna. Poszperałam więc w moich pudłach z wełnami i znalazłam dwa kolory włóczki z których wydziergałam poszewkę na jaśka.Wzór poszewki to dwa warkocze i kilka rzędów prawych i lewych oczek, a efekt sami zobaczcie.
Poduszka świetnie prezentuje się jako dekoracja i jako chwilowy "przytulak"- włóczka nie drapie i jest miła w dotyku :)

