Robienie w tym roku słoików na zimę opiera się na różnorodności. Nie robię nie wiadomo jakich ilości słoików,ale po kilka z każdego. Zobaczymy co się najlepiej sprawdzi zimą i wtedy na drugi rok zwiększę ich ilość. Oczywiście w mojej piwnicy królują ogórki kiszone, konserwowe i na ostro, bo te sprawdzają się w 100 %. No, ale przecież nie samymi ogórkami człowiek żyje :)
Oprócz przetworów piekłam również chleb. Pieczenie chleba skłoniło mnie do uszycia koszyka z materiału do chlebaka. Wszytko przez to, że chleb nie najlepiej przechowuje się w foliowych torebkach, a papierowych większych torebek nie mogłam w sprzedaży znaleźć. Siadłam więc dzisiaj o poranku, pogrzebałam w szafie i znalazłam śliczny materiał w kwiatki z którego wyszedł bardzo fajny koszyk.
Koszyk od góry, zamknięty
Tutaj uchyla rąbka tajemnicy
Tutaj z zawartością: od lewej chleb, chleb i drożdżowa chałka.
Moje przetwory (te które nie zostały jeszcze wyniesione do piwnicy). Od lewej: konserwowa papryka, ogórki z gorczycą, sałatka z buraków, sałatka z kapusty