
"Hu, hu, ha nasza zima zła,
szczypie w nosy szypie w uszy... "
(Maria Konopnicka)
Pamiętacie ten wierszyk? Napisała go z tego co pamiętam Maria Konopnicka, miał ileś zwrotek, a jedna z nich zawierała wers .... my się zimy nie boimy, dalej śnieżką w plecy zimy niech pamiątkę ma ....( jak dobrze pamiętam).

Co prawda do zimy jeszcze chwila. Nie zamierzam też rzucać w nią śnieżkami, bo w końcu gdzie ona ma plecy.
Jednak na dworze pojawiają się już pierwsze jesienne chłody. Nadszedł więc czas na wyciągnięcie z szafy ciepłych kurtek, kozaków, czapek i rękawiczek i przeglądnięcie zimowej garderoby.

U mnie przeglądanie zimowej garderoby skończyło się znalezieniem kilku motków popielatej włóczki, dokupieniu trzech motków w innym kolorze i zaprojektowaniu swetra. Dzisiaj siadam do jego robienia. Włóczka gruba, druty też niczego sobie, także mam nadzieję, że szybko pójdzie.

Na razie w ramach przygotowań do zimy pokazuję wam na moim blogu dziecinne wytwory moich rąk, które przeznaczone są dla najmłodszego potomka w naszej rodzinie.
Wszystko zostało wykonane z ciepłej i przyjemnej włóczki, także nic nie będzie "gryzło" małej kobietki.
.